Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu (więcej informacji).
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Rozumiem, nie pokazuj więcej tego komunikatu.

EVENTBLOG

Dlaczego klienci nie mają określonego budżetu na event?

W pierwszym artykule pisaliśmy, że zazwyczaj mniejsze firmy nie mają określonych budżetów na realizację swoich imprez firmowych. W tym spróbujemy przeanalizować przyczyny jakie powodują ten stan.

Po pierwsze: Klient, szuka ideału, który nie istnieje 

Czyli szuka tanio-profesjonalnie-kreatywnie, niestety to połączenie słów nie działa dobrze, bo albo jest tanio, albo profesjonalnie i kreatywnie. Zawsze jak słyszę słowo „tanio” to przed oczami staje mi baner z trasy na Mazurach, napisane na nim było: „Tanio i swojsko oferuje Wojsko” – może tam warto byłoby wysłać zapytanie. Oczywiście generalizuję trochę, bo można interesujące projekty zrealizować, przy relatywnie niskich kosztach, ale u nas nigdy najniższa cena nie ma 100% ważności w doborze dostawców. Znacznie bardziej cenimy niezawodność i reakcję na ewentualne sytuacje niespodziewane, dlatego sprawdzeni dostawcy pracują z nami od dawna (niektórzy prawie 10 lat).

Po drugie: Klient nie planuje swoich wydatków, realizuje wszystko ad hoc.

Tą sytuację wyobrażam sobie tak, że Prezes/Dyrektor przegląda branżowe pismo i z zazdrością czyta o imprezie jaką zorganizowała konkurencja. Wychodząc z biura rzuca sekretarce: Pani (załóżmy) Basiu proszę zorganizować imprezę dla naszej firmy w maju. Żal mi zawsze tych Pań, bo domyślam się ile stresu wywołuje w nich, brak posiadanych informacji, ale jednak polecenie służbowe wypełnić musi. Co robi Pani Basia? Wysyła zapytania do firm eventowych z wybrakowanymi, bądź zmyślonymi informacjami.

Po trzecie: Klient szuka tylko lokalizacji

Wielu klientów nie bardzo ma pomysł, gdzie można zrealizować imprezę. W związku z tym organizuje niby-konkurs ofert, z premedytacją nie podając kwoty, aby znaleźć lokalizację z odpowiedniej dla siebie półki cenowej.

Po czwarte: Klient miał już wszystko

Kolejna grupa nie znających budżetu to firmy, którym wydaje się, że miały wszystko i nic nowego nie dostaną. Ci klienci nie definiują  budżetu, ponieważ nie mają ograniczeń w tym zakresie – sytuacja komfortowa, ale niezwykle rzadka – szkoda.

Po piąte: Klient myśli, że jak poda budżet, to zostanie oszukany

Ta z kolei grupa to firmy, które chyba myślą, że na rynku panuje zmowa i firmy eventowe dogadają się ze sobą i np. za koncert, który kosztuje 20 000PLN, wycenią na 30 000 PLN, sytuacja o tyle nierealna, że łatwa do sprawdzenia.

Po szóste: Porównywarka ofert

Klienci mający przeświadczenie, że firma eventowa ma swój cennik, jakby sprzedawała lofix na tony  . Myśląc, że dokona wyboru porównując Chateaubriand’a z mielońcem przy podobnych cenach. Niestety nie ma tak łatwo…, żeby porównać oferty trzeba zdefiniować wszystkie zmienne, co jest bardzo trudne.

Swoją drogą kiedyś może wrócę do nazw potraw wg. firm cateringowych – jest na czym zawiesić oko.

Po siódme: Wstydzi się swojego budżetu

Klienci z tej grupy prawdopodobnie myślą, że ich budżet może być postrzegany jako niski w porównaniu do innych(w branży, w ogóle) w związku z tym nie podają jego wartości. Zazwyczaj wtedy proszą o 2-3 oferty tanią, średnią i drogą.

 

Jak zwykle na koniec wnioski:

Nie podawanie wielkości budżetu, powoduje:

- otrzymywanie ofert, które mają się nijak do tego co chcielibyśmy zrealizować

- wytwarzanie sztucznych kosztów, które zostają wstawione na wypadek negocjacji

- nie otrzymanie ofert wogóle – w przypadkach skrajnych

- otrzymanie dużej ilości nieporównywalnych ofert

- złość w agencji eventowej (bo trzeba szukać po omacku) np. lokalizacji eventu

- wygląda nieprofesjonalnie, jakby klient nie miał zaplanowanego budżetu, czyli słabo panuje nad finansami.

data publikacji: 2017-08-28 12:26:32